Postanowiłam zrobić w swoich mulinkach porządek. Haftuję, może powoli, ale obrazek za obrazkiem, niemal cały czas coś gości na moim tamborku. Przybywa wzorów, haftów, a co za tym idzie przybywa mulin. Tych nowych i tych pozostałych po starych haftach. Zdarzało się i tak, że kupowałam nowy motek, nie mając pojęcia, że gdzieś tam, zaplątany jest ten sam kolor ledwo, co używany...
Nie ma się czemu dziwić skoro przechowywanie muliny wyglądało tak:
Czas nadszedł najwyższy aby to zmienić :)
Zrobiłam więc stosowny wzór tzw. bobinki. W rozmiarze takim, aby pasował do pudełka, które znalazłam do tego celu.
I tak oto powstała moja bobinka:
Tekturka nie jest za cienka, żeby się nie uginała i nie za gruba, żeby nie zajmowała zbyt dużo miejsca.
I teraz sobie cierpliwie wycinam...wycinam...wycinam...
Jeżeli zaś o zakupy chodzi: mam upragniony dziurkacz, który od dawna bardzo mi się podobał i ostrzegam - nie zawaham się go użyć ;D
Wycinam te bobinki...
=D
wtorek, 6 lipca 2010
piątek, 2 lipca 2010
Karteczka
Karteczka powoli dojrzewa...w zasadzie będę finiszować. To jest właśnie fajne w małych wzorach - szybko widać efekty i ledwo się zacznie a już do końca jest blisko =)
sobota, 26 czerwca 2010
Urozmaicenie
Ponieważ haftowanie drzewa jest bardzo monotonne, zaczęłam mały bardziej kolorowy hafcik. Będzie to mała karteczka. Na dzień dzisiejszy jest jej niewiele, wygląda tak:
piątek, 18 czerwca 2010
Rośnie...
I jest.
Drzewo.
A w zasadzie na razie kawałek jego pnia i kilka małych gałązek ;)
Sama jestem ciekawa jak wyjdzie ten obrazek, bo szczerze mówiąc zamiennik mulin zawiódł zupełnie i pokazał mi róże zamiast czerwieni...musiałam sama dopasować część kolorów.
poniedziałek, 7 czerwca 2010
Uparcie do przodu
Długi, czerwcowy weekend minął wręcz niepostrzeżenie. Bardzo się cieszę, że był słoneczny, bo ciepłe promienie słoneczne, po tak długich deszczach, były potrzebne nie tylko mnie :)
A w robótkach znowu nieduży postęp. Skończyłam podstawę haftu i teraz, mam nadzieję, będzie już ciekawiej, zaczną się pojawiać mniejsze motywy. Liczę, że już w następnej odsłonie coś wyrośnie :)
A w robótkach znowu nieduży postęp. Skończyłam podstawę haftu i teraz, mam nadzieję, będzie już ciekawiej, zaczną się pojawiać mniejsze motywy. Liczę, że już w następnej odsłonie coś wyrośnie :)
czwartek, 3 czerwca 2010
Ogniste czerwienie
Zaczęłam haftować drugą połowę podstawy mojego nowego haftu. Nie idzie to zbyt szybko ponieważ mimo, iż czerwienie są ogniste i żywe, to jednak bardzo monotonne. Stąd nieduży postęp pracy. Zresztą zobaczcie sami:
sobota, 22 maja 2010
sobota, 15 maja 2010
Co się stało z pisankami + nowy projekt
Przed świętami wielkanocnymi wyszywałam mały obrazek z pisankami. Na samym koncu zabrakło mi jednego koloru... Pisanki zostały ukończone, ale nie przed świętami, a długo po nich...niestety ;)
Oto one:
W tym tygodniu dosyc sporo wyszywałam. Zajęłam się całkiem nowym, niespodziewanym wzorem. Będzie roślinnie, będzie monotonnie, będzie czerwono.
Bardzo serdecznie dziękuję za wszystkie komentarze i pozdrawiam odwiedzających :D
Oto one:
W tym tygodniu dosyc sporo wyszywałam. Zajęłam się całkiem nowym, niespodziewanym wzorem. Będzie roślinnie, będzie monotonnie, będzie czerwono.
Bardzo serdecznie dziękuję za wszystkie komentarze i pozdrawiam odwiedzających :D
piątek, 7 maja 2010
Kolorowe motylki III
Robótkę zaczęłam dobrych kilka lat temu...wzór pochodzi z gazety z 2003 roku, a niedługo po jej zakupieniu zabrałam się za haft...sporo przeleżała zupełnie nieruszana...i wreszcie jest! :D
Tak to już jest, że niektóre prace powstają niemal w mgnieniu oka, a inne odłożę i na swoja kolej nie mogą się doczekać...
wtorek, 27 kwietnia 2010
Jak musztarda po obiedzie...
Wczoraj uzupełniłam mój zbiór gazetek Rico o jeden z archiwalnych numerów. Wielkanocny. Szkoda, że dopiero teraz, bo jest kilka wzorków, które od razu przypadły mi do gustu...No nic, za rok będą jak znalazł :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)




















