sobota, 11 września 2010

Woolly -1-

Zaczęłam nowy nieduży haft. Na razie gotowy jest mały fragmencik, ale liczę, że szybko przybędzie więcej krzyżyków.


piątek, 3 września 2010

Czerwone drzewo –KONIEC-

I jest wreszcie gotowe. Oto i ono:




Niestety, szczerze mówiąc to nie jest to, co by mnie zachwyciło. W zasadzie już po odmierzeniu kanwy na tą robótkę wiedziałam, że efekt końcowy nie będzie taki jak oczekiwałam. Powodem tego jest wielkość. Oryginalni zdjęcie tego gotowej robótki przedstawiało wieeeelki haft. Prezentował się pięknie na ścianie tuż nad kanapą. Zresztą same zobaczcie:


A w efekcie wyszedł haft, co prawda nie mały, ale to jednak nie to. A zatem sam haft mi się podoba, ale wielkość mnie rozczarowała.
I druga rzecz: oryginalna kolorystyka to paleta DMC, po zamianie na Ariadnę wyszła tragedia. Sama dopasowałam kolory :) Wyszło chyba nieźle.


Dane techniczne:
Rozmiar: 170 x 170 krzyżyków
Kanwa: biała, 12ct
Nici: Ariadna, 6 nitek
Wykorzystanie: jako obraz, chyba zrobię go bez ramy, tak jak na obrazku wyżej.

niedziela, 29 sierpnia 2010

Koniec porządków.

Zakończyłam porządkowanie muliny. Efekt oceńcie same:


Po otwarciu ukazuje się zestawienie Ariadny starej i nowej. Jest bardzo przydatne, bo na opisie niektórych motków widnieje jeszcze sam stary numer. Poza tym stare wzory opatrzone są poprzednią numeracją.


A dalej już tylko bobinki i mulina:


Na bobince mam zaznaczone dwa numery: stary i nowy. W pudełku ułożone są narastająco wg nowej numeracji.


sobota, 21 sierpnia 2010

Czerwone drzewo -8- i porządki c.d.

Dzisiaj mogę zaprezentować kolejną, ostatnią już odsłonę powstawania mojego sercowego drzewka. Następna będzie już finałem…mam nadzieję :)


Powstawało w miłej, smacznej atmosferze przy pysznych naleśnikach z domowym sosem malinowym:


Dzisiaj chciałam też pokazać pudełko, które zrobiłam dla moich bobinek. Już kończę nawijanie i czas najwyższy ułożyć je w kolejności i spakować do pudełka. Przegródki w pudełku są dopasowane do wielkości bobinek, więc powinny się tam idealnie zmieścić. Nonia82 w jednym z komentarzy pytała z jakiego kartonu zrobione są bobinki. Odpowiadam: zarówno bobinki jak i pudełko zrobione jest z pudełka po pięciu ryzach papieru do ksera. Karton jest cienki, ale jednocześnie na tyle wytrzymały, że nie gnie się szybko. I oto co stworzyłam:


Zostało mi jeszcze do oklejenia wieczko. Ale to już nie dziś.

piątek, 13 sierpnia 2010

Czerwone drzewo -7-

Mój hafcik popędził do przodu. Mam już wszystkie gałązki. Teraz do zrobienia zostały tylko liście :)

czwartek, 5 sierpnia 2010

Czerwone drzewo -6-

Nadal pracuję nad uporządkowaniem moich mulinek. Nawijam po kilka, kilkanaście dziennie, w sumie zajęcie fajne, fajniejsze niż wycinanie bobinek. Ale czasem jak się nitka poplącze to trzeba się cierpliwie bawić w rozplątywanie...i to już nie jest fajne ;)


A czerwone drzewko powoli wypuszcza kolejne listki i gałązki.


wtorek, 27 lipca 2010

Czerwone drzewo -5-

Drzewko powstaje bardzo powoli, wypuściło zaledwie kilka gałązek i listków:


Ale w porządkowaniu muliny jest pewien postęp. Myślę, że wycięłam już wystarczającą ilość bobinek i zaczęłam je opisywać i nawijać na nie mulinę. Czyli kolejne pracochłonne zadanie przede mną ;)


poniedziałek, 12 lipca 2010

Karteczka

Skończona i wręczona:
Wykonana jak zwykle u mnie, bez otwierania, tylko przód i tył:



Zrobiłam małe, embossingowe motylki, bo wraz z karteczką wręczone zostały kolczyki i zawieszka właśnie w kształcie motylków.


Użyłam mojego nowego dziurkacza. Prawda, że się ładnie prezentuje? ;D


I jeszcze hafcik w zbliżeniu:


Wykonanie haftu w sumie zajęło mi ok. 7 godz. 15 min. (prognozowany czas wykonania podany przy wzorze to 9 godzin) + do tego wykonanie karteczki ok. 1 godz. 40 min. Czasochłonna zabawa ;)


Jeżeli chodzi o porządkowanie mulin...nadal trwa, nadal wycinam...



Oprócz porządkowania mulin, zrobiłam też w ostatnim czasie porządek w zakładkach na blogu. Ponieważ blox nie informuje o nowych wpisach umieszczonych na innych blogowych portalach, posegregowałam blogi właśnie portalami. Tym sposobem nic mi nie umknie ;) Przybyło też sporo nowych blogów w moich zakładkach. Robię porządki iście wiosenne, a tu lato w pełni - piękne, ciepłe i słoneczne...szkoda, że do urlopu trzeba jeszcze poczekać... 

wtorek, 6 lipca 2010

Porządki i małe zakupy

Postanowiłam zrobić w swoich mulinkach porządek. Haftuję, może powoli, ale obrazek za obrazkiem, niemal cały czas coś gości na moim tamborku. Przybywa wzorów, haftów, a co za tym idzie przybywa mulin. Tych nowych i tych pozostałych po starych haftach. Zdarzało się i tak, że kupowałam nowy motek, nie mając pojęcia, że gdzieś tam, zaplątany jest ten sam kolor ledwo, co używany...


Nie ma się czemu dziwić skoro przechowywanie muliny wyglądało tak:



Czas nadszedł najwyższy aby to zmienić :)



Zrobiłam więc stosowny wzór tzw. bobinki. W rozmiarze takim, aby pasował do pudełka, które znalazłam do tego celu.


I tak oto powstała moja bobinka:




Tekturka nie jest za cienka, żeby się nie uginała i nie za gruba, żeby nie zajmowała zbyt dużo miejsca.


I teraz sobie cierpliwie wycinam...wycinam...wycinam...



Jeżeli zaś o zakupy chodzi: mam upragniony dziurkacz, który od dawna bardzo mi się podobał i ostrzegam - nie zawaham się go użyć ;D



Wycinam te bobinki...

=D

piątek, 2 lipca 2010

Karteczka

Karteczka powoli dojrzewa...w zasadzie będę finiszować. To jest właśnie fajne w małych wzorach - szybko widać efekty i ledwo się zacznie a już do końca jest blisko =)


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...