Znalazłam poszukiwaną od jakiegoś czasu gazetkę.
Zawiera małe motywy kuchenne, w znacznej większości w odcieniach czerwieni.
czwartek, 7 października 2010
niedziela, 3 października 2010
Woolly -2-
Biała i czarna mulinka to taka, której nie powinno zabraknąć, bo to kolory używane niemal do każdego haftu i zawsze gdzieś tam zapas jest...a tu masz! W połowie owcy okazało się, że niem mam ani centymetra białej muliny...Haft musi zaczekać do kolejnej wizyty w pasmanterii ;)
A co z bucikami, które miały być gotowe na 2 października?
Chrzest został przeniesiony na 24 października więc zwolniłam tempo :)
Postępy pokażę następnym razem.
Chrzest został przeniesiony na 24 października więc zwolniłam tempo :)
Postępy pokażę następnym razem.
sobota, 25 września 2010
Różowe buciki.
Zaczęłam kolejny nowy hafcik:
To wzór na zamówienie.
Mam nadzieję, że uda mi się go skończyć do 2 października
To wzór na zamówienie.
Mam nadzieję, że uda mi się go skończyć do 2 października
środa, 22 września 2010
Małe zakupy
Niedawno dokonałam małych zakupów w Hobby Studio.
W moim ulubionym, plastikowym tamborku, który kupiła i używała jeszcze moja mama zepsuła się śrubka…zmusiło mnie to do rozjarzenia się za nowym tamborkiem. Najbardziej odpowiadała mi oferta właśnie z Hobby Studio i kupiłam od razu 4 tamborki różnej wielkości, o średnicy 10 cm., 15 cm., 20 cm., i 27,5 cm.
Wyszywa się na nich fantastycznie, nie luzują się szybko i są lekkie i poręczne w trzymaniu. Zakup udany :)
W moim ulubionym, plastikowym tamborku, który kupiła i używała jeszcze moja mama zepsuła się śrubka…zmusiło mnie to do rozjarzenia się za nowym tamborkiem. Najbardziej odpowiadała mi oferta właśnie z Hobby Studio i kupiłam od razu 4 tamborki różnej wielkości, o średnicy 10 cm., 15 cm., 20 cm., i 27,5 cm.
Wyszywa się na nich fantastycznie, nie luzują się szybko i są lekkie i poręczne w trzymaniu. Zakup udany :)
sobota, 11 września 2010
Woolly -1-
Zaczęłam nowy nieduży haft. Na razie gotowy jest mały fragmencik, ale liczę, że szybko przybędzie więcej krzyżyków.
piątek, 3 września 2010
Czerwone drzewo –KONIEC-
I jest wreszcie gotowe. Oto i ono:
Niestety, szczerze mówiąc to nie jest to, co by mnie zachwyciło. W zasadzie już po odmierzeniu kanwy na tą robótkę wiedziałam, że efekt końcowy nie będzie taki jak oczekiwałam. Powodem tego jest wielkość. Oryginalni zdjęcie tego gotowej robótki przedstawiało wieeeelki haft. Prezentował się pięknie na ścianie tuż nad kanapą. Zresztą same zobaczcie:
A w efekcie wyszedł haft, co prawda nie mały, ale to jednak nie to. A zatem sam haft mi się podoba, ale wielkość mnie rozczarowała.
I druga rzecz: oryginalna kolorystyka to paleta DMC, po zamianie na Ariadnę wyszła tragedia. Sama dopasowałam kolory :) Wyszło chyba nieźle.
Dane techniczne:
Rozmiar: 170 x 170 krzyżyków
Kanwa: biała, 12ct
Nici: Ariadna, 6 nitek
Wykorzystanie: jako obraz, chyba zrobię go bez ramy, tak jak na obrazku wyżej.
Dane techniczne:
Rozmiar: 170 x 170 krzyżyków
Kanwa: biała, 12ct
Nici: Ariadna, 6 nitek
Wykorzystanie: jako obraz, chyba zrobię go bez ramy, tak jak na obrazku wyżej.
niedziela, 29 sierpnia 2010
Koniec porządków.
Zakończyłam porządkowanie muliny. Efekt oceńcie same:
Po otwarciu ukazuje się zestawienie Ariadny starej i nowej. Jest bardzo przydatne, bo na opisie niektórych motków widnieje jeszcze sam stary numer. Poza tym stare wzory opatrzone są poprzednią numeracją.
A dalej już tylko bobinki i mulina:
Na bobince mam zaznaczone dwa numery: stary i nowy. W pudełku ułożone są narastająco wg nowej numeracji.
Po otwarciu ukazuje się zestawienie Ariadny starej i nowej. Jest bardzo przydatne, bo na opisie niektórych motków widnieje jeszcze sam stary numer. Poza tym stare wzory opatrzone są poprzednią numeracją.
A dalej już tylko bobinki i mulina:
Na bobince mam zaznaczone dwa numery: stary i nowy. W pudełku ułożone są narastająco wg nowej numeracji.
sobota, 21 sierpnia 2010
Czerwone drzewo -8- i porządki c.d.
Dzisiaj mogę zaprezentować kolejną, ostatnią już odsłonę powstawania mojego sercowego drzewka. Następna będzie już finałem…mam nadzieję :)
Powstawało w miłej, smacznej atmosferze przy pysznych naleśnikach z domowym sosem malinowym:
Dzisiaj chciałam też pokazać pudełko, które zrobiłam dla moich bobinek. Już kończę nawijanie i czas najwyższy ułożyć je w kolejności i spakować do pudełka. Przegródki w pudełku są dopasowane do wielkości bobinek, więc powinny się tam idealnie zmieścić. Nonia82 w jednym z komentarzy pytała z jakiego kartonu zrobione są bobinki. Odpowiadam: zarówno bobinki jak i pudełko zrobione jest z pudełka po pięciu ryzach papieru do ksera. Karton jest cienki, ale jednocześnie na tyle wytrzymały, że nie gnie się szybko. I oto co stworzyłam:
Zostało mi jeszcze do oklejenia wieczko. Ale to już nie dziś.
piątek, 13 sierpnia 2010
Czerwone drzewo -7-
Mój hafcik popędził do przodu. Mam już wszystkie gałązki. Teraz do zrobienia zostały tylko liście :)
czwartek, 5 sierpnia 2010
Czerwone drzewo -6-
Nadal pracuję nad uporządkowaniem moich mulinek. Nawijam po kilka, kilkanaście dziennie, w sumie zajęcie fajne, fajniejsze niż wycinanie bobinek. Ale czasem jak się nitka poplącze to trzeba się cierpliwie bawić w rozplątywanie...i to już nie jest fajne ;)
A czerwone drzewko powoli wypuszcza kolejne listki i gałązki.
Subskrybuj:
Posty (Atom)





















